Jak polubić zajęcia fitness

2017-10-13 Jak polubić zajęcia fitness


Zajęcia fitness przyciągają najczęściej grupę kobiet, które chcą się ruszać, ćwiczyć poszczególne partie ciała i, mówiąc najprościej, dać sobie niezły wycisk. ABS, TBC, Tabata, Mobility – to tylko kilka przykładów z bogatego grafiku siłowni. A co, jeżeli źle czujemy się w grupie? Jeżeli czujemy się gorsze? Jak polubić zajęcia fitness i przełamać swoje lęki?

Nie nadążam za grupą

Przyznam, że nie raz nie dwa, już na samej rozgrzewce ogarniała mnie irytacja. Bardzo prosty układ taneczny potrafił mnie po prostu… pokonać. Wszyscy w lewo, ja w prawo. Ja skaczę, inni podnoszą nogę. Co jest ze mną nie tak? I czy ktoś to widzi, śmiejąc się w duchu? Dzisiaj już wiem, że inni (czy raczej inne, bo panowie na zajęcia fitness takie jak ABS lub TBC rzadko uczęszczają), mają w nosie to, czy ja robię coś inaczej. Skupiają się na swoich ćwiczeniach. Nauczyłam się nie przejmować tym, że nie jestem w odpowiednim tempie lub rytmie. Daję z siebie wszystko, a to jest najważniejsze.

Nie daję rady, tak jak inni

W czasie, kiedy inne dziewczyny wykonują perfekcyjnie każde ćwiczenie, ja z ledwością wykonuję kilka powtórzeń. Czasem robię coś źle, a czasem jakieś ćwiczenie mi nie odpowiada i wtedy od razu czuję, że nie daję rady… Co można z tym zrobić? Na zajęciach fitness nie muszę być doskonała. Robię wszystko tak, jak potrafię, a jeżeli coś idzie nie po mojej myśli, mogę się na chwilę wycofać lub robić po swojemu. To czas dla mnie, patrzę jedynie na prowadzącą!

Jestem spocona, zdyszana i nie wyglądam tak dobrze, jak pozostałe osoby

No jasne! Po mojej twarzy spływają strugi potu, policzki wyglądają jak buraki, sapię i stękam. Inne dziewczyny nie pocą się, tak jak ja, a ich fryzury pozostają nienaganne. Czy to oznacza, że właśnie stałam się najbrzydszą dziewczyną na siłowni? Nie! Ciężka praca nad własnym ciałem to nie pokaz Miss Klubu Fitness. Może teraz nie wyglądam doskonale, ale robię coś dobrego dla siebie i to mi się opłaca!

Nie wyglądam za dobrze w stroju sportowym

Może nie mam tyle pieniędzy, by kupować stroje sportowe, a może po prostu wystarczy mi zwykła koszulka i dres? A może zrobię sobie przyjemność i kupię odpowiednią odzież, podobną do tej, jaka mi się podoba u innych dziewczyn na sali? Każdy ma swój styl, a liczy się przede wszystkim komfort, jaki zapewnia odzież sportowa. Dopiero na drugim, a może nawet na trzecim miejscu, jest moda.

Wstydzę się oceniania

Myślę, że inni na zajęciach fitness patrzą na mnie i mnie oceniają: sposób, w jaki ćwiczę, jak wyglądam, jak daję sobie radę. Czy to możliwe? Nawet, jeżeli ktoś zwróci na mnie uwagę, to nie ma żadnego znaczenia! Skupiam się wyłącznie na sobie, na sporcie, na dobrym samopoczuciu. Każdy może myśleć sobie, co mu się podoba, grunt, że ja myślę o sobie jak najlepiej.

To jak, dalej wstydzisz się ćwiczyć w grupie?