Ortoreksja - groźna i wciąż nieznana

2018-06-21 Ortoreksja - groźna i wciąż nieznana


Bezustannie mówimy o uzależnieniu od niezdrowego jedzenia i problemie otyłości, jednak współczesność wygenerowała kilka nowych schorzeń – równie niebezpiecznych, choć z pozoru… niegroźnych. Jednym z nich jest ortoreksja, czyli obsesja na punkcie zdrowej żywności. Fiksacja, która może słono kosztować.

Osoby, które borykają się z problemem ortoreksji, będą coraz mocniej zagłębiały się w obsesję na punkcie żywności nieprzetworzonej, zachowującej maksimum wartości odżywczych. Może się to wiązać z unikaniem smażenia, mrożenia, a nawet obróbki termalnej. Fiksacja postępuje, zahaczając również o sposób przyrządzania posiłków, ich wygląd i ściśle określony skład.

Zdarza się, że osoby cierpiące na ortoreksję dojeżdżają wiele kilometrów, by kupić upatrzony produkt, poświęcają również ogrom czasu na planowanie posiłków. Eliminacja niektórych pokarmów zaczyna zataczać coraz szersze kręgi, dochodząc do absurdów.

Jakie są konsekwencje?

Paradoksalnie, odbija się to na zdrowiu, ale dużym problemem są także zerwane relacje z najbliższymi (dana osoba ogranicza kontakty ze względu na ryzyko konieczności jedzenia czegoś, co nie będzie odpowiednie) oraz problemy w pracy. Jeżeli wydaje wam się, że to „całkiem fajne zaburzenie”, dzięki któremu można schudnąć, pamiętajcie, że wychodzenie z tego typu chorób jest trudne i wymaga pomocy specjalisty – terapeuty, a czasem nawet psychiatry.

Jak rozpoznać ortoreksję?

Oto piętnaście pytań, na które odpowiedź „zawsze” lub „często” może oznaczać problem*.

1. Czy podczas jedzenia zwracasz uwagę na kaloryczność posiłku?

2. Czy kiedy wchodzisz do sklepu z żywnością czujesz się zmieszany/-a? 3. Czy przez ostatnie

3 miesiące trapiły Cię myśli o jedzeniu?

4. Czy Twoje wybory żywieniowe są uwarunkowane Twoją troską o swoje zdrowie?

5. Czy podczas oceny jedzenia smak jest dla Ciebie ważniejszy niż jego jakość?

6. Czy jesteś skłonny/-a wydać więcej pieniędzy po to, by kupić zdrowsze jedzenie?

7. Czy myślenie o jedzeniu trapi Cię przez więcej niż 3 godziny dziennie?

8. Czy pozwalasz sobie na jakieś „żywieniowe wykroczenia”?

9. Czy uważasz, że Twój nastrój wpływa na Twoje zachowania żywieniowe?

10. Czy uważasz, że przeświadczenie o spożywaniu jedynie zdrowej żywności zwiększa poczucie wartości

11. Czy uważasz, że spożywanie zdrowej żywności zmienia Twój styl życia? (jedzenie poza domem, znajomości…)

12. Czy uważasz, że spożywanie zdrowej żywności może poprawić Twój wygląd?

13. Czy czujesz się winny/-a, gdy pozwolisz sobie na „żywieniowe grzeszki”?

14. Czy uważasz, że na rynku dostępne jest także niezdrowe jedzenie?

15. Czy samotnie spożywasz posiłki?

Wszystko można więc sprowadzić do prostej zasady: umiar i równowaga to podstawa wszystkiego, także żywienia.

*Za: Akademia Pedagogiki Specjalnej, dr Magdalena Rowicka