Czy sport równa się odporność?

2018-09-12 Czy sport równa się odporność?


Sport a odporność na infekcje, czyli temat, który będzie na fali aż do późnej wiosny. Czy regularne treningi mogą pomóc uniknąć nam chociażby zwykłego przeziębienia? Czy to właśnie aktywność fizyczna będzie najlepszym antidotum na jesienną zawieruchę? I co może wpływać na słabszą odporność organizmu?

Jak się ruszać, by być zdrowym?

Przede wszystkim – z rozsądkiem. Można znaleźć wiele badań i artykułów, które rozważają, czy sport daje gwarancję na odporność. Jednak nigdzie nie znajdziemy jednoznacznej odpowiedzi, czyli – nic nie jest udowodnione naukowo. Każdy z nas jest inny, więc trudno generalizować. Wiele mówi się jednak o tym, że bardzo intensywne treningi mogą sprzyjać infekcjom. Dlaczego? Bo oddziałują na układ immunologiczny, hamując pracę układu odpornościowego, zmniejszając liczbę białych krwinek i zwiększając przy tym poziom kortyzolu (nazywany hormonem stresu). Nawet, jeżeli intensywne treningi nie mają nic wspólnego z podatnością na infekcje, wszyscy wiemy, że przetrenowanie nie wnosi nic dobrego. Zaniżona odporność po takiej sesji może się utrzymywać od 3 do nawet 72 godzin.

Przy tej okazji warto zadać sobie pytanie, czym jest zbyt intensywny trening? Kiedy grozi nam przetrenowanie? Przykładem jest bieg maratoński, choć to ekstremum. Jednak przetrenowanie może nas dopaść wtedy, gdy organizm nie dostaje szans na regenerację, a więc gdy nie zachowujemy odpowiednich odstępów pomiędzy ciężkimi treningami. Dodatkowo wpływ na organizm ma również stres i nieodpowiednia dieta. Oczywiście tak ekstremalna sytuacja, jak przetrenowanie zdarza się bardzo rzadko i często dotyka zawodowych sportowców. Mimo to – warto wiedzieć i rozsądnie planować swoje treningi.

Co więc przemawia za tym, aby trenować, zwłaszcza zimą i jesienią?

Doświadczenie osób, które od lat ćwiczą regularnie, bez względu na porę roku, pozwala wysnuć śmiały wniosek, że jednak warto.

Od pięciu lat uprawiam sport – biegam, chodzę na siłownię. Od tego czasu nie zdarzyło się, aby dopadła mnie poważna infekcja, która przykuwa do łóżka na kilka dni. Miewam przelotne bóle gardła, ale poza tym – wszystko w normie. Czy zawdzięczam to aktywności fizycznej? Uważam, że tak. Z drugiej strony, unikam tak zwanego „hartowania się”.

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Fabryka Formy fitness Polska (@fabrykaformysa)

Będąc na siłowni, nie ćwiczę pod klimatyzacją, a wychodząc z klubu, zasłaniam głowę i szyję, nawet we wrześniu, kiedy dni wciąż są ciepłe. Późną jesienią i zimą nigdy nie zapominam o czapce, a sport uprawiam wyłącznie w sportowych ciuchach, uszytych z przewiewnych, szybkoschnących tkanin. Myślę, że to klucz do sukcesu.

Sport ma na nas silne oddziaływanie

W trakcie aktywności fizycznej nasze drogi oddechowe lepiej reagują na zmianę temperatury, krew ma lepszy przepływ i dodatkowo poprawia się metabolizm. Tym samym – organizm jest bardziej sprawny i odporniejszy. A co jeżeli jednak zachorujemy?

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Fabryka Formy fitness Polska (@fabrykaformysa)

Dla wielu osób to mały dramat. Nagle przeziębienie krzyżuje nasze plany. Często lekceważymy objawy i mimo wszystko decydujemy się na trening, nie dając organizmowi szansy na to, aby się skutecznie bronił. To podstawowy błąd, który prowadzi do powikłań. Nie lekceważmy nawet bólu gardła i kataru. To może być wstęp do czegoś poważniejszego.

Reasumując – czy sport daje gwarancję na zdrowie w okresie zwiększonej zachorowalności? Nauka nie daje takiej pewności, ale doświadczenie wielu osób – tak. Skoro więc sport to zdrowie, to… do dzieła!

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Fabryka Formy fitness Polska (@fabrykaformysa)