Czy weekend musi rujnować dietę?

2018-09-27 Czy weekend musi rujnować dietę?


Być może wielu z was zaczyna swoją dietę właśnie teraz. Dodajmy, że pisząc „dieta”, mamy na myśli nie tyle odchudzanie, co po prostu zdrowe jedzenie, zbilansowane posiłki, które pomagają schudną lub utrzymać prawidłową masę ciała. Od poniedziałku do piątku pracujecie, dbacie o posiłki, robicie odpowiednie zakupy (co bywa czasochłonne), a nawet wydajecie pieniądze na konsultację u dietetyka. I wtedy…

…nadchodzi weekend. A wraz z nim przekąski, nieregularne jedzenie, obfitsze porcje i oczywiście kolorowe drinki z sokiem. Czy dwa dni mogą zrujnować cały tydzień? Tak, jeżeli naprawdę tracimy kontrolę. To przecież logiczne: jak organizm ma się przestawić na dietę, skoro weekendy upływają pod hasłem „hulaj duszo, piekła nie ma”?

Pozostaje więc tylko jedno: rzucić sobie wyzwanie i zastanowić się, w jaki sposób żyć i bawić się zdrowo, bez zaprzepaszczania własnych wysiłków.

Przede wszystkim warto przemyśleć, co będziemy robić w weekend. Wiadomo, że chcemy pysznie zjeść. I co najważniejsze – możemy pysznie jeść, pod warunkiem, że wiemy, co ląduje na naszym talerzu.

Jeżeli spędzamy czas w domu, sprawa jest banalna. Wystarczy kilka przepisów na fit przekąski, które mogą zastąpić bardzo kaloryczne przysmaki.

W domu też można zaszaleć

Pizza? Można zrobić ją samemu. Bez tłustych kiełbas, majonezu i ogromnej ilości żółtego sera odejmiemy sobie sporo kalorii. A jeżeli spód zostanie wykonany z mąki razowej, będziemy szybciej najedzeni i szczęśliwi.

Burgery? Z mięsa drobiowego, z domowy ketchupem, bez smażenia – wyjdą równie pyszne, jak te na mieście. Nie zapomnijcie o dużej ilości warzyw!

Słodycze – wybór słodkości w stylu fit jest naprawdę spory. Szukajcie takich, w których możecie pominąć biały cukier, tłuszcz i mąkę. To tak się da? Oczywiście – przygotujecie musy czekoladowe, ciasta, granolę, a nawet lody. Wystarczy korzystać z mocy świeżych i suszonych owoców.

Weekend na mieście

Jedzenie na mieście wcale nie rujnuje waszej diety. W każdej restauracji będą na was czekały sałatki. Jeżeli to dla was za mało, wybierajcie dania pieczone (np. ryby), warzywa z wody zamiast podsmażania, surówki i zupy. Nie zapomnijcie wziąć ze sobą drobnych przekąsek, które okażą się zbawieniem, gdy nagle zgłodniejecie. Idealnie sprawdzą się orzechy, suszone owoce (w rozsądnych ilościach) banany, kefir w butelce albo zbożowe batoniki bez cukru.

Unikajcie słodzonych napojów, w knajpach wybierajcie raczej wodę lub świeżo wyciskane soki (najlepiej warzywne, np. marchewka z imbirem).

I oczywiście – ruszajcie się! Tańczcie w klubie, zróbcie trening na siłowni i chodźcie piechotą, gdzie się da. To brzmi rozsądnie, prawda?